Flavio polował na Kubicę
styczeń 30, 2007
Szef teamu Renault Flavio - Briatore, odkrywca telentu Michaela Schumachera, udzielił „SE” wywiadu, w którym wypowiedział się na temat kierowcy BMW SAUBER – Roberta Kubicy.
- Czy myślałem o Robercie Kubicy? Oczywiście i to bardzo poważnie. Badałem rynek, można powiedzieć, że polowałem na Kubicę. I po tym, co pokazał w ubiegłym sezonie, bardzo żałuję, że się nie udało. Muszę przyznać, że Robert Kubica spadł wam z nieba ;) Wykorzystajcie to!
- Co Polak zwojuje w tym sezonie F1? Jestem pewny w stu procentach, że narozrabia w czołówce. Wszyscy narzekają, że w BMW SAUBER mają słaby samochód. Ja wam mówię, że goście robią niesamowite postępy! Milowe kroki w kierunku kończenia każdego wyścigi w czołowej piątce robi sam Robert, więc możecie być spokojni. Ten sezon w ogóle będzie bardzo ciekawy. Raikkonen w Ferrari, Alonso i Lewis Hamilton w McLarenie, a u nas Kovalainen. Będzie się działo!
Czteroletni kontrakt Kubicy ??!!
grudzień 31, 2006
Robert Kubica podpisał nowy czteroletni kontrakt z zespołem BMW Sauber – taką informację podał szwajcarski Blick. Nowością jest nie sam fakt podpisania kontraktu, ile jego długość.
Szef teamu - Mario Theissen już dwa miesiące temu potwierdził, że Kubica będzie kierowcą BMW Sauber w przyszłym sezonie. Nie wspominał jednak o żadnych szczegółach – spekulowano tylko, że kontrakt jest długi. Teraz Blick poinformował, że kontrakt podpisano aż na cztery lata.
Zarówno Daniele Morelli – agent Polaka jak i Joerg Kottmeierz z biura prasowego BMW Sauber odpowiadają zgodnie:
- Nie udzielamy informacji na temat szczegółów kontraktu.
Nie zmienia to faktu, iż kilka tygodni temu media podały, że jedyny Polak startujący w Formule 1 będzie zarabiał 2,8 mln dolarów rocznie.
Heidfeld vs. Kubica – ciąg dalszy
grudzień 13, 2006
Gazeta Wyborcza donosi:
W ubiegłym roku mieliśmy jedną lub dwie sytuacje, w których iskrzyło między naszymi kierowcami. W przyszłości wolelibyśmy tego uniknąć – powiedział szef BMW Sauber – Mario Theissen o kierowcach zespołu – Robercie Kubicy i Nicku Heidfeldzie.
Theissen przyznał również, że od kiedy Kubica zajął miejsce Jacquesa Villeneuvea jako kierowcy wyścigowego, zespół doznał wstrząsu. – Dotyczy to również Nicka. W kolejnych wyścigach jeździł lepiej – mówi szef BMW Sauber. W sześciu ostatnich gp, w których startował Kubica, zespół zdobył 16 punktów, a w pierwszych 12 (bez Kubicy) – tylko 20.
Zachwyty nad Kubicą zdenerwowały Heidfelda. – Jestem szybszy i zdobyłem więcej punktów, od kiedy jeździmy razem. Skoro jest taki dobry, to co można powiedzieć o mnie? – żalił się 29-letni Niemiec po GP Japonii. Mogłem walczyć o wyższe miejsce niż ósme, ale Heidfeld nie chciał mnie przepuścić – mówił Kubica.
Nie wiadomo, kto będzie liderem BMW Sauber w przyszłym sezonie, ale Heidfeld ma prawo być coraz bardziej sfrustrowany – w Formule 1 ściga się już sześć sezonów, ale nie wygrał żadnego ze 115 wyścigów, tylko pięć razy był na podium. Na dodatek dwukrotnie w karierze miał już za partnerów młodszych i mniej doświadczonych kierowców – najpierw Kimiego Raikkonena, potem Felipe Massę. Obaj robili szybkie postępy, odchodzili do lepszych teamów, wygrywali Grand Prix i teraz tworzą superteam Ferrari.
Więcej w GW.
Unikatowy Kubica
październik 31, 2006
Robert Kubica udowodnił wszystkim, że jeżeli jest się dobrym, można dotrzeć na szczyt z dowolnego miejsca świata – powiedział Roberto Chinchero, włoski dziennikarz od zajmujący się karierą Polaka.
- Czy Robert jest dobrym kierowcą? Z pewnością. Większość kierowców F1 uważa, że wystarczy szybko jeździć, by zostać mistrzem. Bullshit. Kierowca musi znać swój samochód, pracować nad nim każdego dnia. I tu Robert Kubica ma ogromną przewagę nad innymi. Jako 21-latek wie o samochodach wszystko i potrafi o tym rozmawiać z inżynierami – dodał.
- Czy jestem zaskoczony, że Polak tak szybko został kierowcą F1? Może trochę, bo doskonale wiem jak ciężko dostać się do tego świata. On jest kierowcą wybitnym, a do tego uroczym człowiekiem. Kiedy jeździł w Formule Renault i F3, spędziłem z nim wiele czasu. Wiem, że wszyscy ludzie, którzy z nim pracowali, do dziś mają o nim dobre zdanie. To bardzo ważne. Można znaleźć kierowcę szybkiego i bezwzględnego, ale jeśli okaże się gburem i łajdakiem, i tak zostanie zwolniony.
- Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy w F1? To zależy od tego, jak mocny będzie jego bolid. Jeśli dobrze przygotowany, będzie stawał na podium. Dla mnie Kubica jest już w pierwszej piątce kierowców F1, a niedługo będzie wygrywał. Jeszcze nie w najbliższym sezonie, bo jego bolid nie ma szans z bolidami Renault, Ferrari i McLarena. xx
Kubica bez bunktów, Alonso mistrzem, wielki wyścig Schumachera
październik 23, 2006
Fernando Alonso po raz drugi został mistrzem świata F1. Kończący sezon wyścig o GP Brazylii zakończył się zwycięstwem kierowcy gospodarzy, Felipe Massy (Ferrari). Robert Kubica był dziewiąty.
Przed GP Brazylii teoretyczne szanse na ósmy tytuł w karierze miał Michael Schumacher (Ferrari). Niemiec musiał jednak wygrać niedzielny wyścig i liczyć na zero punktów Alonso. Spełnienie pierwszego warunku poważnie utrudniły kłopoty Schumachera w kwalifikacjach oraz opona przebita na początku wyścigu po kontakcie z Fisichellą, która spowodowała spadek na ostatnią pozycję.
Schumi walczył jednak ambitnie, chcąc zakończyć sportową karierę w wielkim stylu. Ostatecznie Niemiec ukończył wyścig na czwartej pozycji. Zwyciężył jego młodszy kolega z teamu Ferrari, Felipe Massa, który zanotował drugą wygraną w karierze. Drugi do mety z dużą stratą dojechał Alonso, trzeci był Jenson Button.
Robert Kubica spisał się na torze Interlagos przyzwoicie. Polak miał pewne problemy z bolidem, jednak – zważywszy na fakt, iż był to dopiero szósty start w karierze – dziewiątą pozycję należy oceniać pozytywnie. Osiem okrążeń przed końcem zakończył się wyścig dla Nicka Heidfelda. Bolid BMW Sauber obróciło na prostej i Niemiec wyleciał z toru.
Tytuł mistrza świata konstruktorów wywalczył team Renault. Team BMW ukończył rywalizację na piątej pozycji.
xx
Wow ! Robert ma kontrakt na 2007 rok !!
październik 19, 2006
Dyrektor sportowy zespołu BMW Sauber - Mario Theissen - potwierdził w czwartek, że w 2007 r. Robert Kubica będzie kierowcą tego zespołu. Drugim zawodnikiem teamu pozostanie Nick Heidfeld.
Sebastian Vettel został wyznaczony na stanowisko kierowcy testowego. Kierowcy teamu BMW będą w przyszłym roku jednymi z najmłodszych w stawce. Vettel ma 19 lat, Kubica 21, a Heidfeld – 29 lat.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszych kierowców i wierzymy, że mamy dobry skład na przyszłość – stwierdził Mario Theissen.
- Dla mnie potwierdzenie mojej roli na sezon 2007 udowadnia, że w ostatnich pięciu wyścigach spisałem się tak, jak ode mnie tego oczekiwano – powiedział Robert Kubica.
Kubica vs. Heidfeld
październik 10, 2006
Onet.pl donosi za Przeglądem Sportowym – konflikt w BMW Sauber.
Czy Nick Heidfeld obawia się Kubicy? W Formule 1 coraz częściej słychać opinie, iż Niemiec jest gorszy od Polaka. Czy to właśnie dlatego w Grand Prix Japonii nie chciał puścić Kubicy, wbrew oczekiwaniom szefów BMW Sauber?
W oficjalnych komunikatach zespół wyraża zadowolenie z punktu zdobytego w Japonii przez Heidfelda. Nieoficjalnie mają pretensje, że nie przepuścił Roberta.
Analiza czasów wykazała, że mając wolną drogę Robert Kubica dogoniłby zawodników Toyoty – konkurenta BMW w klasyfikacji konstruktorów. Na szczęście dla japońskiego teamu szarżę Kubicy powstrzymał jego kolega z zespołu.
Incydent pokazuje, że Niemiec obawia się Polaka i pod ciśnieniem nie postępuje racjonalnie. Podobno od czasu kiedy Kubica zastąpił w zespole Villeneuvea, Niemiec z miejsca zrobił się wyraźnie szybszy co sugeruje, że wcześniej nie dawał z siebie wszystkiego. Z tak szybkim partnerem w ekipie Heidfeld nie może pozwolić sobie na fuszerkę, ale nawet teraz na tle debiutanta wypada średnio. W paddocku coraz częściej słychać opinie, że jest po prostu wolniejszy…
GP Japonii na torze Suzuka
październik 8, 2006
Robert Kubica zajął 9-te miejsce podczas rozgrywanego na torze Suzuka GP Japonii Formuły 1. Zwyciężył Fernando Alonso, natomiast wyścigu nie ukończył kończący karierę Michael Schumacher.
Kubica w kwalifikacjach wywalczył 12-tą pozycję, jednak dzięki dobremu startowi po trzech okrążeniach przesunął się na 10-tą pozycję.
Kubica wyprzedził Rosberga i przesunął się na 11-te miejsce. Kierowca Williamsa szybko zrewanżował się Polakowi i znów zepchnął go na 12ą pozycję. Na 3cim okrążeniu znów udanym manewrem popisał się Kubica, który awansował na 10ą pozycję, gdyż do pit stopu musiał zjechał Rubens Barrichello.
Kubica bardzo późno zjechał do boksu, dopiero na 20ym okrążeniu. Powrócił na tor na 10. pozycji, tracąc do przodownika wyścigu 39 sekund. Do swego kolegi z teamu BMW, Nicka Heidfelda, tracił zaledwie 0,8 s. I ta para jechała razem przez następne 10 okrążeń, mając znaczną stratę do Kimmiego Raikkonena i sporą przewagę nad Nico Rosbergiem.
Na 32. okrążeniu Kubica wyjechał poza tor. Na jednym z zakrętów wypadł z trasy, ale zdołał na nią powrócić jeszcze przed Rosbergiem, którego wyprzedzał o 3,3 sekundy. Po drugim zjeździe do pit stopu Kubica odrobił straty do Heidfelda i wyjechał zaledwie 2 sekundy za Nickiem. Polak zmniejszał stratę do kolegi z teamu i na cztery okrążenia przed metą dostał zgodę od właścicieli stajni na “bratobójczą” walkę z Heidfeldem o jeden punkt. Nie zdołał jednak wyprzedzić Niemca i zawody ukończył na 9ym miejscu.
To pierwsze zwycięstwo Hiszpana od czerwca, kiedy wygrał Grand Prix Kanady w Montrealu.
Alonso w 17 startach zgromadził 126 punktów i wyprzedza o dziesięć punktów Niemca Michaela Schumachera z Ferrari, który w niedzielę nie ukończył wyścigu w wyniku defektu silnika. Losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się 22 października podczas Grand Prix Brazylii na torze Interlagos.
W Sao Paulo Hiszpanowi wystarczy wywalczenie jednego punktu, by po raz drugi z rzędu triumfować w klasyfikacji kierowców. Natomiast Schumacher musi tam wygrać i liczyć na to, że Alonso nie ukończy wyścigu lub znajdzie się poza czołową ósemką, bowiem obecnie obaj mają na koncie po siedem zwycięstw (w razie remisu punktowego tytuł przypadnie temu, kto odniósł ich więcej).
W niedzielę Alonso, startujący z piątej pozycji, wyprzedził zdobywcę pole position – Brazylijczyka Felipe Massę oraz drugiego kierowcę ekipy Renault, Włocha Giancarlo Fisichellę. Czwarty był Brytyjczyk Jenson Button z Hondy, a piąty – Fin Kimi Raikkonen, który w tym sezonie nie obronił tytułu wicemistrza świata.
Przed ostatnim wyścigiem na trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców awansował Massa, który z dorobkiem 70 punktów wyprzedza o jeden Fisichellę. Za dwa tygodnie o ostatnie miejsce na podium MŚ będzie z nimi walczył także Raikkonen (ma 61 pkt).
Na torze Interlagos będzie się także toczyć walka o mistrzostwo świata konstruktorów, bowiem po GP Japonii Renault powiększyło swój dorobek do 195 punktów i wyprzedza o dziewięć Ferrari. Trzecie miejsce ma już zapewniony team McLaren-Mercedes – 105 pkt, natomiast BMW-Sauber (36 pkt) wciąż rywalizuje o piątą pozycję z Toyotą (35).
Schumacher miał w niedzielę ogromnego pecha, bowiem już na trzecim okrążeniu wyprzedził startującego z pole position Massę i w pierwszej połowie rywalizacji zbudował ponad 20 sekundową przewagę nad rywalami.
Nawet po drugiej wizycie w boksie do jakiej doszło po 36 okrążeniach wrócił na tor na pierwszym miejscu, z blisko pięciosekundową przewagą nad Alonso. Jednak na nowych oponach udało mu się przejechać niespełna pół okrążenia toru, gdy z jego bolidu zaczął się wydobywać dym i doszło do eksplozji silnika. Musiał zjechać na pobocze i w ten sposób zakończył zawody na Suzuce.
Japoński tor dotychczas był szczęśliwy dla Niemca, który po tym sezonie zakończy karierę. Wygrywał tu sześć razy: w 1995, 1997 i 2004 roku oraz w latach 2000-02.
Tuż po starcie Alonso przesunął się z piątej na czwartą lokatę, wyprzedzając Włocha Jarno Trulliego, ale długo nie mógł poradzić sobie z innym kierowcą Toyoty – Ralfem Schumacherem. Wyprzedził go na 12. okrążeniu, a chwilę później Niemiec zjechał do boksu uzupełnić niedobór paliwa.
Okazało się, że trzecia i czwarta pozycja bolidów Toyoty podczas sesji kwalifikacyjnej była zasługą małej ilości paliwa jaką kierowcy tego teamu zatankowali w sobotę.
Na 13. okrążeniu Alonso wyprzedził Massę i wyszedł na drugie miejsce, zanim objął prowadzenie po wycofaniu się Schumachera.
Grand Prix China
październik 1, 2006
Niemiec Michael Schumacher (Ferrari) odniósł siódme zwycięstwo w tym sezonie F1, wygrywając w niedzielę Grand Prix Chin.Trzynaste miejsce zajął Robert Kubica (BMW-Sauber).
Schumacher odnotował 91-szy triumf w karierze, wyprzedzając kierowców Renault – Fernando Alonso i Giancarlo Fisichellę.
Na dwa wyścigi przed końcem sezonu Niemiec objął prowadzenie w klasyfikacji kierowców, w której zrównał się w liczbie punktów z Alonso, ale ma na koncie o jedno zwycięstwo więcej. Polak zajmuje szesnaste miejsce z dorobkiem sześciu punktów.
Przez większość wyścigu kierowcy jeździli po mokrym torze, w miarę trwania rywalizacji nawierzchnia była coraz bardziej sucha, co zmusiło kierowców do zmiany opon w drugiej połowie dystansu. Doskonale rozpoczęli wyścig kierowcy Renault. Alonso szybko zyskał kilkusekundową przewagę nad Fisichellą, który blokował Kimi Raikkonena (McLaren).
Już na pierwszym wirażu Fin przesunął się z piątej na trzecią pozycję, a na 13. okrążeniu wyprzedził Fisichellę, jednak kilka rund później musiał się wycofać w wyniku defektu silnika.
Startujący z dziewiątej pozycji Kubica już na starcie spadł na 15. miejsce, a po kilku okrążeniach jego strata do Hiszpana wynosiła już pół minuty. Był to efekt taktyki jednego postoju w boksie, jaką przyjął team. W pierwszej połowie dystansu Robert stopniowo wyprzedzał bardziej doświadczonych rywali i po 19 okrążeniach był już 7-y.
Na 24. okrążeniu Kubica został wezwany do boksu i technicy wymienili mu opony na slicki. Ten pomysł okazał się zupełnie chybiony, bowiem Polak nie był w stanie utrzymać auta na torze i trzykrotnie znalazł się na poboczu, zanim ponownie zameldował się w pit stopie i wrócił do rywalizacji ze starymi oponami deszczowymi.
Kolejność w pierwszej trójce uległa zmianie dopiero na osiem okrążeń przed końcem, kiedy Alonso wyprzedził Giancarlo. Chwilę później większość kierowców zaczęła mieć problemy z płynną jazdą na oponach przystosowanych do suchej nawierzchni, bowiem nad torem w Szanghaju ponownie padał deszcz.
Za tydzień kierowcy wystartują w GP Japonii na torze Suzuka, a losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się prawdopodobnie w niedzielę, 22-go X, podczas wyścigu o GP Brazylii.
Odpalamy silniki !
wrzesień 29, 2006
Witaj na moim blogu poświęconym Robertowi Kubicy i wyścigom F1. Wkrótce znajdziesz tu wiele ciekawych informacji.