Grand Prix China

październik 1, 2006

Niemiec Michael Schumacher (Ferrari) odniósł siódme zwycięstwo w tym sezonie F1, wygrywając w niedzielę Grand Prix Chin.Trzynaste miejsce zajął Robert Kubica (BMW-Sauber).

Schumacher odnotował 91-szy triumf w karierze, wyprzedzając kierowców RenaultFernando Alonso i Giancarlo Fisichellę.

Na dwa wyścigi przed końcem sezonu Niemiec objął prowadzenie w klasyfikacji kierowców, w której zrównał się w liczbie punktów z Alonso, ale ma na koncie o jedno zwycięstwo więcej. Polak zajmuje szesnaste miejsce z dorobkiem sześciu punktów.

Przez większość wyścigu kierowcy jeździli po mokrym torze, w miarę trwania rywalizacji nawierzchnia była coraz bardziej sucha, co zmusiło kierowców do zmiany opon w drugiej połowie dystansu. Doskonale rozpoczęli wyścig kierowcy Renault. Alonso szybko zyskał kilkusekundową przewagę nad Fisichellą, który blokował Kimi Raikkonena (McLaren).

Już na pierwszym wirażu Fin przesunął się z piątej na trzecią pozycję, a na 13. okrążeniu wyprzedził Fisichellę, jednak kilka rund później musiał się wycofać w wyniku defektu silnika.

Startujący z dziewiątej pozycji Kubica już na starcie spadł na 15. miejsce, a po kilku okrążeniach jego strata do Hiszpana wynosiła już pół minuty. Był to efekt taktyki jednego postoju w boksie, jaką przyjął team. W pierwszej połowie dystansu Robert stopniowo wyprzedzał bardziej doświadczonych rywali i po 19 okrążeniach był już 7-y.

Na 24. okrążeniu Kubica został wezwany do boksu i technicy wymienili mu opony na slicki. Ten pomysł okazał się zupełnie chybiony, bowiem Polak nie był w stanie utrzymać auta na torze i trzykrotnie znalazł się na poboczu, zanim ponownie zameldował się w pit stopie i wrócił do rywalizacji ze starymi oponami deszczowymi.

Kolejność w pierwszej trójce uległa zmianie dopiero na osiem okrążeń przed końcem, kiedy Alonso wyprzedził Giancarlo. Chwilę później większość kierowców zaczęła mieć problemy z płynną jazdą na oponach przystosowanych do suchej nawierzchni, bowiem nad torem w Szanghaju ponownie padał deszcz.

Za tydzień kierowcy wystartują w GP Japonii na torze Suzuka, a losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się prawdopodobnie w niedzielę, 22-go X, podczas wyścigu o GP Brazylii.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.